![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
listyzazji bloguje...2012-04-11 14:28:46Borneo Po 4-dniowym pobycie na rajskiej wyspie Mabul, dzisiaj zalogowalismy sie w Sepilok Jungle Resort.
Na Mabul spalismy w Scuba Junkie Beach Resort (najtanszy w okolicy), placilismy 150 zl/os. W cenie bylo karmienie 3 razy dziennie. W pasniku byly same dobre rzeczy i ku uciesze Michala - sporo wegetarianskiego curry i warzyw w roznych ostrych sosach plus makarony, ziemniaki lub ryz. Luzowalismy sie tam na maxa - bylo plazowanie, snurkowanie, hamakowanie i zime piwko. Michal zrobil 10 (!) nurow, w tym 4 na Sipadanie (podobo "najlepsze w zyciu"). Zycie podwone w okolicach archipelagu jest niesamowite. Dzieki programom ochrony zwierzakow jest tam nieprawdopodobnie duzo zolwi - podczas pierwszego snura widzielismy 7 sztuk!
Jutro planujemy odwiedzic orangutany w lokalnym rezerwacie i polazic troszke po lasie deszczowym. Pojutrze chcemy splynac rzeka i zwiedzic jaskinie :-)
14/04 lecimy do stolicy prowincji Sabah - Kota Kinabalu. W niedziele jest tam targ na Gaya Street, gdzie kupimy troche gadzetow.
Ostatnia noc i dzien w Azji spedzimy w Singapurze, z ktorego odpalamy do Amsterdamu chwile po polnocy 17/04.
Nie mamy info nt. zagrozenia tsunami na Borneo, jestesmy cali i zdrowi (poki co).
Pozdrawiamy, calujemy i d/z po 17/04!
skomentuj (0) 2012-04-02 07:06:18 notka z Tioman nr 2 Witajcie ponownie!
Nadaje po raz drugi i pewnie ostatni. Wielkimi krokami zbliza sie czas przyjazdu Ralfa i Agi (jutro), wyjazdu Fruby (pojutrze) i pozegnania z wyspa i przepinki do Kuala Lumpur :-)
Odkrylismy fajna knajpke na koncu plazy gdzie wodeczka z sokiem z ananasa kosztuje 8 zl i gra miejscowy band. Goscimy tam codziennie i mamy wlasna, stala miejscowke. Miejscowi ukradkiem pala # wiec licze w tej kwestii na Ralfa - on sie tam dogada :-) Jest tez rasta bar, gdzie 3 Changi kosztuja 12 zl, wiec moze byc. Lokalesi puszczaja ballady rockowe, ktorych ja nie znam, ale dla chlopakow to hity z mlodosci ;-)
Dwa dni temu zrobilismy sobie drinkowy wieczorek i wlazlam na boso (i w samej bieliznie) w krzaki, bo poczulam, ze jestem krolowa dzungli. Fruba uwiecznil ten performance na foteczce :-) Nie wrzucam jej tutaj, bo boje sie, ze mi sie zawirusuje aparat, a na rzutniku na Sytej bedzie lepiej widac :-)
A poza tym chlopcy nurkuja, ja plazuje (aczkolwiek po drugim dniu dostalam takiego udaru, ze cala noc mialam deliry i spalam w poszewce i pod recznikiem plazowym). Zaraz robimy malego tripa na lodce, a pozniej idziemy na trekking. Jutro sprobujemy przepiac sie na druga strone wyspy.
Nie wiem jak bedzie z @ na Borneo, bo jest tam dosyc dziko, a grafik mamy strasznie napiety. Jak bedzie zasieg - puscimy kontrolnego smsa.
Buziaki i uslyszenia,
M
skomentuj (0) 2012-03-30 11:42:25 ABC Beach, Tioman - Malaysia Po 8 godzinnej przepince wczoraj dotarlismy na Tioman. Mamy trojke z airconem na plazy za 120 zl. Do snu lula nas szum morza.
Wyspa jest piekna i stosunkowo malo oblegana. Malezja jest muzulmanska, wiec jest problem z alko i nie mam masazy (przynajmniej na naszej plazy). Jest to cena, ktora placimy za swiety spokoj i ucieczke przed turystami w duzej ilosci. Nie ma robactwa, sa malpy i gigantyczne jaczury (miejscowy proponowal mi, ze moze upolowac jedna i podac mi na wieczornych grillu - ale jaszczurka nie jest wegetarianska!).
Plazuje przy rytmach z "Nastaw sie na chillout" :-) Reszta druzyny exploruje rafe. W planach mamy island hopping, trekking po dzungli i wodospad.
03/04 dolacza do nas Ralf i Agnieszka, 5/04 odpalamy do Kuala Lumpur, 6/04 wieczorem ladujemy na Borneo. Tam sie zaczna cuda i dzikie weze...
Jest problem z @ wiec bede dawac znaki w miare mozliwosci.
Gorace pozdrowienia!
M (w imieniu M i A)
skomentuj (1) 2011-03-13 12:25:32 Busuanga
W czwartek rano dotarlismy na Busuange. Za 900 peso/pokoj mieszkamy w kolonialnej willi. Pokoje z lazienkami, ogromny taras z widokiem na zatoke i sniadania na zamowienie za 100 peso. skomentuj (1) |
|